27.10.17

SUPERMODELKA PLUS SIZE. Czy gruba dziewczyna ma szansę podbić świat mody?

Już nie tylko szczupłe dziewczyny mogą zostać supermodelkami. W ostatnich latach na wybiegach i w katalogach najpopularniejszych marek odzieżowych coraz częściej możemy oglądać kobiety o rozmiarze 42 i więcej. Podążając za panującym trendem telewizja Polsat stworzyła program Supermodelka Plus Size. Ten wzorowany na zagranicznych produkcjach odpowiednik Top model dla puszystych ma na celu wyłonienie dziewczyny, która będzie miała szansę na karierę w modelingu. Jednak czy ten program ma cokolwiek wspólnego ze światem modelingu?

Modelki XXL
Źródło: polsat.pl


Po 6 sezonach Top model nikt już chyba nie wierzy w to, że tego typu programy otwierają uczestnikom drzwi do wielkiego świata modelingu. Są to formaty, które wywołują sporo kontrowersji, dostarczają emocji i wyłaniają osobowości. Ich uczestnicy co najwyżej dzięki rozpoznawalności stają się gwiazdami Instagrama bądź trafiają na ścianki, żeby po kilku tygodniach po zakończeniu programu odejść w niepamięć. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że telewizja karmi się kontrowersją, rozgłosem i niezdrowymi emocjami. To jak naprawdę wygląda casting do tego typu programu szczegółowo i bez owijania w bawełnę opisała na swoim blogu Dorota Goldmann. Autorka Olfaktoria brała udział w castingu do Top model. 

Supermodelka Plus Size znakomicie wpisuje się w kanon programów rozrywkowych, którymi karmi nas telewizja. Już w pierwszych odcinkach były łzy, historie o nieszczęśliwej miłości lub braku akceptacji ze strony innych. Natomiast jurorzy programu: Ewa Minge, Emil Biliński, Ewa Zakrzewska i Rafał Maślak na etapie castingów pocieszali i zapewniali dziewczyny, że są piękne. Po wyłonieniu finałowej 15, odcinki Supermodelki Plus Size to już żywa kopia Top model. Dziewczyny na zmianę: płaczą i śmieją się, nawiązują przyjaźnie i wywołują konflikty, zwierzają się i obgadują nawzajem. Do programu wplecione są zadania: sesje zdjęciowe i pokazy na wybiegu. Oczywiście obowiązkowym punktem programu jest wykonanie sesji nago, której efekty może zobaczyć potem cała Polska. 

W związku z powyższym nasuwają się dwa pytania: 

Dlaczego uczestniczka programu musi wykonać każde zadanie, w tym musi wystąpić w nagiej sesji zdjęciowej? Przecież w rzeczywistości modelka może nie podpisać kontraktu, jeśli nie odpowiadają jej warunki.  
Czy po kilku sesjach zdjęciowych lub pokazach (wykreowanych jedynie na potrzeby programu) dziewczyna będzie gotowa na wkroczenie w brutalny modowy biznes?      


Modelki XXL
fot. Zuza Krajewska

Do udziału w programie Supermodelka Plus Size zgłosiło się przeszło tysiąc dziewczyn w wieku od 18 do 28 lat noszących rozmiar 42 i większy. Tylko 52 z nich dostało zaproszenie na castingi, które odbyły się pod koniec maja 2017 roku. Z tej grupy z kolei jury wyłoniło finałowe 15 kandydatek. To właśnie te dziewczyny mają odmienić postrzeganie modelek w rozmiarze XXL! Czy faktycznie to robią? Odnoszę bardziej wrażenie, że dziewczyny przedstawiane są bardziej jako osoby zakompleksione, które przyjechały na terapię w celu odbudowania poczucia własnej wartości. Z kolei producenci programu bardziej skoncentrowani są na pokazaniu mniejszych bądź większych dramatów pretendentek do bycia modelką i niesnasek między nimi niż na przygotowaniu do pracy w branży. Telewizja rozrywkowa rządzi się swoimi prawami. Producenci widocznie uznali, że dla widza większą atrakcją będzie oglądanie obgadujących się nawzajem dziewczyn, niż śledzenie kilkugodzinnych przygotowań do pokazu mody bądź sesji zdjęciowej. 

Czy Supermodelka Plus Size ma jakieś plusy? Na pewno jeden: zrywa ze stereotypem kobiecego kanonu piękna. W programie widzimy piękne dziewczyny z nadwagą. Dzięki swojej postawie uczestniczki udowadniają, że nie trzeba mieć idealnych rozmiarów, żeby podobać się innym i zaakceptować samą siebie. Brzmi to banalnie, ale warto to powtarzać aż do znudzenia. Połowa kobiet w Polsce boryka się z nadwagą. Ja sama fotografując widzę jak grubsze dziewczyny wstydzą się pozować do zdjęć. Nadmierne kilogramy są przyczyną kompleksów, obniżonej samooceny, a czasami nawet depresji. Jeśli chociaż część z puszystych pań, dzięki programowi uwierzy w to, że mogą być piękne, można uznać, że jest on warty pokazania. W innym poście pisałam, że nie musisz być klasycznie piękna, żeby pozować do zdjęć. Oby wśród uczestniczek programu Supermodelka Plus Size znalazła się chociaż jedna, która spełni swoje marzenia i zostanie profesjonalną modelką.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Subiektywnie o fotografii , Blogger